Wyniki badania dotyczącego ogrzewania

Badanie: co trzeci dom w Polsce traci ciepło, ale Polacy nie widzą problemu

13 marca 2026

Państwo przygotowało miliardy na termomodernizację budynków, jednak środki te mogą pozostać niewykorzystane. Pomimo rekordowo niskich temperatur tej zimy, połowa Polaków twierdzi bowiem, że mrozy nie są dla nich problemem. Czy to oznacza, że nie będą szukać wsparcia w programach takich, jak Czyste Powietrze? Jak wynika z badania instytutu Biostat na zlecenie Multiconsult Polska, co drugi badany nie zgłasza większych problemów, jeśli chodzi o ogrzewanie. Jednocześnie, co trzeci przyznaje, że ma w domu nieszczelne okna i słabo ocieplone ściany.

Mamy tu do czynienia z fascynującym zjawiskiem, które nazwałbym narodowym stoicyzmem energetycznym. Wydaje się, że Polacy oceniają komfort przez pryzmat tego, czy grzejnik jest gorący, a nie tego, jak wiele energii ucieka przez słabo docieplone ściany. Można wręcz uznać, że akceptujemy to, że płacimy za ogrzewanie powietrza na zewnątrz, a nasze budynki to swego rodzaju wampiry energetyczne, które wysysają zarówno prywatne, jak i publiczne pieniądze – mówi dr inż. Łukasz Adrian, kierownik projektów w Multiconsult Polska, specjalista ds. audytów energetycznych.

 

Wśród wymienianych w badaniu niedogodności związanych z ujemnymi temperaturami tej zimy pojawiły się również stare, niewydolne źródła ciepła (9,6%), problematyczna obsługa pieców na węgiel i pellet (6,8%) oraz przerwy i awarie w dostawach ciepła (5,5%). Jednak to brak odpowiedniej termoizolacji był realnym kłopotem w co trzecim polskim domu (31% wskazań).

 

Poprawa efektywności energetycznej budynków to jeden z priorytetów Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który w najbliższym czasie przekaże na ten cel ponad 6 mld zł. Pieniądze mają przyczynić się do lepszej efektywności cieplnej budynków szpitalnych, szkół czy budynków wielorodzinnych na terenach wiejskich. Równolegle, instytucja pracuje nad zwiększeniem dostępności środków w ramach jej flagowego projektu – programu „Czyste Powietrze”, zakładającego wymianę nieefektywnych źródeł ciepła oraz poprawę efektywności energetycznej 2,5 mln budynków mieszkalnych do 2032 r. Wśród propozycji zmian znalazło się m.in. dofinansowanie audytów energetycznych, bez konieczności angażowania środków własnych [1].

 

Audyty energetyczne, jakie prowadzimy dla instytucji publicznych pokazują, że termomodernizacja budynków pozwala na obniżenie kosztów ogrzewania nawet o 70 proc. W dobrze zaizolowanym budynku, wystarczy bowiem stosunkowo niewiele energii cieplnej, by utrzymać optymalną temperaturę – dodaje Łukasz Adrian.

 

Pierwszym krokiem w każdym projekcie termomodernizacyjnym jest audyt energetyczny. W przypadku samorządów stanowi on podstawę do aplikowania o dofinansowanie. Proponowane w audytach rozwiązania najczęściej obejmują izolację przegród zewnętrznych, wymianę źródeł ciepła czy montaż odnawialnego źródła energii. W przypadku kompleksowo przeprowadzonych projektów, oszczędności mogą sięgać nawet kilkudziesięciu procent.

 

[1] Źródło: https://czystepowietrze.gov.pl/wazne-komunikaty/nfosigw-rozpoczyna-konsultacje-spoleczne-propozycji-zmian-w-programie-czyste-powietrze

 

Informacja prasowa 05/03/2026

Aktualności

Drogi

Niezależny Inżynier – brakujące ogniwo polskiego budownictwa

5 marca 2026

Funkcja Niezależnego Inżyniera, mimo że znana i stosowana w świecie od dekad, w Polsce pojawia się tylko okazjonalnie. A szkoda, bo to właśnie Niezależny Inżynier może być brakującym ogniwem między inwestorem, wykonawcą i państwem.

Funkcja Niezależnego Inżyniera wywodzi się z kontraktów opartych na warunkach FIDIC – międzynarodowego wzorca stosowanego w inwestycjach infrastrukturalnych. W Polsce spotykamy ją głównie w projektach koncesyjnych, takich jak autostrady A1 Gdańsk–Toruń czy A2 Konin–Świecko, gdzie rolę tę pełniła firma Multiconsult Polska.

 

W tych przypadkach Niezależny Inżynier jest powoływany przez Skarb Państwa i koncesjonariusza, często na wniosek banków finansujących inwestycję. Jego zadaniem jest pilnowanie równowagi interesów stron – w szczególności w taki sposób, aby nie zatrzymać budowy z powodu sporu o interpretację zapisów kontraktu.

 

W typowym kontrakcie publicznym bardzo często spory pomiędzy inwestorem a wykonawcą kończą się w sądzie. U nas – Niezależny Inżynier rozstrzyga je na miejscu, a dopiero, jeśli strony nie zgadzają się z decyzją, idą do arbitrażu – tłumaczy Tomasz Tengli, dyrektor działu dużych projektów w Multiconsult Polska.

 

Zaufanie zamiast paragrafów

 

Większości dużych inwestycji budowlanych, jak autostrady mosty czy obwodnice, nie da się zaliczyć do prostych przedsięwzięć. Poziom złożoności tego typu projektów sprawia, że niemal na każdej budowie dochodzi do mniejszych czy większych komplikacji. W typowym postępowaniu publicznym, inspektor nadzoru działa w imieniu inwestora, reprezentując interesy zamawiającego. W przypadku sporów, wykonawca ma świadomość, że będzie musiał dochodzić swoich racji w często przedłużających się postępowaniach sądowych. Taki model często powoduje brak zaufania, eskalację roszczeń, a w efekcie uniemożliwia skuteczną współpracę wszystkich stron.

 

W inwestycjach prowadzonych przy udziale Niezależnego Inżyniera, decyzje najczęściej zapadają szybciej, niekoniecznie z udziałem prawników. Niezależny Inżynier jest zobowiązany do bezstronności. W swoich decyzjach uwzględnia on zarówno kwestie kontraktowe, jak też czysto inżynierskie, uwzględniając warunki i możliwości techniczne specyficzne dla danej inwestycji.

 

Taka rola wymaga jednak dużego zaufania. Niezależny Inżynier jest naprawdę stroną kontraktu, a jego decyzje mają moc wiążącą. Może nakazać poprawki, odstąpić od kar umownych, uznać racje i roszczenia wykonawcy nawet, jeśli zamawiający jest przeciwnego zdania – wszystko po to, by zachować ciągłość robót i standard techniczny inwestycji. Jak wynika z doświadczeń inżynierów Multiconsult Polska, tam, gdzie Niezależny Inżynier czuwał nad procesem, spory kończyły się szybciej, a roszczeń było znacznie mniej. W chwili, kiedy wykonawca nabierał zaufania do Niezależnego Inżyniera, widział, że część jego roszczeń jest branych pod uwagę, rosło jego zaufanie, zmniejszała się liczba roszczeń i sporów.

 

Dlaczego nie w sektorze publicznym?

 

W Polsce Niezależny Inżynier pojawia się niemal wyłącznie przy projektach koncesyjnych (partnerstwo publiczno-prywatne). Tymczasem większość inwestycji publicznych – od dróg lokalnych po modernizacje linii kolejowych – wciąż funkcjonuje w modelu klasycznego nadzoru inwestorskiego. Problem w tym, że taki system, nastawiony na najniższą cenę w przetargu, często nie daje przestrzeni na inżynierskie decyzje, które wymagają elastyczności i odpowiedzialności.

Urzędnik, związany procedurami, boi się podejmować decyzje „na własne ryzyko”. Najbezpieczniej odesłać sprawę do sądu. W efekcie budowy potrafią się przeciągać, a spory o pieniądze potrafią trwać latami. Tymczasem, jak pokazują doświadczenia koncesyjnych autostrad, Niezależny Inżynier jest w stanie rozwiązywać problemy, zanim przerodzą się one w konflikt.

 

Europejski standard, polska rzadkość

 

Na świecie takie rozwiązanie to standard. W Wielkiej Brytanii, Skandynawii czy Francji niezależny zespół inżynierów czuwa nad zgodnością inwestycji z kontraktem i interesem publicznym. W Polsce dopiero dojrzewamy do myślenia, że zaufanie do kompetentnego eksperta może być skuteczniejsze niż gąszcz paragrafów.

 

Nie oznacza to, że model ten jest wolny od ryzyk – jak każdy, wymaga transparentności i wysokich standardów etycznych. Ale jak mówią praktycy branży, lepiej zapobiegać sporom niż je rozwiązywać.

 

Warto zaufać inżynierom

 

Zastosowanie modelu Niezależnego Inżyniera w większej liczbie inwestycji – również publicznych – mogłoby znacząco skrócić czas realizacji projektów i ograniczyć liczbę roszczeń. Zwłaszcza, że rola ta łączy w sobie cechy arbitra, eksperta technicznego i mediatora.

 

W erze, gdy infrastruktura staje się jednym z filarów rozwoju gospodarczego, warto postawić na mechanizmy, które działają. A doświadczenie z polskich autostrad pokazuje jedno: gdzie pojawia się Niezależny Inżynier – tam budowa toczy się szybciej, płynniej i z większym zaufaniem między stronami.

Aktualności

Deszczowa i wietrzna pogoda

Wyzwania miejskich strategii adaptacji w obliczu zmian klimatu

19 lutego 2026

dr inż. Amadeusz Walczak, starszy konsultant ds. ochrony środowiska w Multiconsult Polska

Wyjątkowo mroźna, tegoroczna zima nie zmienia długoterminowego trendu – globalne ocieplenie dotarło już do polskich miast. Analiza danych IMGW z lat 1991-2020 jasno pokazuje zmiany, jakie zaszły w tym czasie zarówno w notowanych temperaturach, ilości opadów, jak i częstotliwości występowania gwałtownych zjawisk pogodowych. Dane nie pozostawiają złudzeń – zmiany klimatu dotarły już do polskich miast, choć w każdym z nich mają nieco odmienny charakter. Odmienne powinny być zatem również środki zaradcze, przygotowujące poszczególne miasta na konsekwencje zmian klimatycznych.

 

Analiza trzech polskich miast

 

W ostatnim czasie zespół Multiconsult Polska podjął się prac nad aktualizacjami Miejskich Planów Adaptacji do Zmian Klimatu dla trzech ważnych ośrodków: Rzeszowa, Gdańska i Opola. Każde z tych miast mierzy się z odmiennymi wyzwaniami klimatycznymi wynikającymi zarówno z położenia geograficznego, jak i specyfiki środowiskowej, infrastrukturalnej oraz społecznej. Aktualizowane MPA nie mogą zatem przyjąć jednego, uniwersalnego kształtu – ich podstawą jest indywidualna diagnoza lokalnych trendów.

 

Zróżnicowanie pomiędzy miastami dobrze ilustrują trzy grupy wskaźników: termiczne, pluwialne oraz ekstremalne. Zestawienie danych z lat 1991–2020 pozwala zauważyć zarówno wspólne cechy wynikające z globalnego ocieplenia, jak i wyraźne różnice regionalne, które determinują kierunki działań adaptacyjnych.

 

Uwarunkowania termiczne

 

Wszystkie trzy miasta odnotowują wzrost średnich temperatur, jednak ich wartości wyraźnie się różnią. Gdańsk pozostaje najchłodniejszy – w ostatniej dekadzie osiąga 8,4°C, czyli nadal mniej niż Opole i Rzeszów trzy dekady wcześniej. Liczba dni gorących (tmax > 25°C) w Gdańsku utrzymuje się na poziomie ok. 21–24, podczas gdy w Rzeszowie i Opolu przekracza nawet 60 dni, co wskazuje na większą podatność regionów południowych na fale upałów.

 

Wykres 1

Wykres 2

 

 

Jednocześnie liczba dni bardzo mroźnych maleje w całej Polsce, lecz nadal jest najwyższa w Gdańsku i Rzeszowie, a najniższa w Opolu.

 

Wykres 3

 

Warunki pluwialne

 

Zestawienie sum opadów dla lat 1991–2020 pokazuje, że Rzeszów był najbardziej wilgotnym z analizowanych miast przede wszystkim w dwóch pierwszych dekadach (około 666–725 mm rocznie), podczas gdy Opole i Gdańsk notowały niższe, choć zbliżone wartości. W ostatniej dekadzie sytuacja się zmienia – sumy opadów w Rzeszowie i Opolu spadają (do odpowiednio 564 mm i 550 mm), a Gdańsk stabilizuje się na poziomie nieco ponad 600 mm. Liczba dni z intensywnym opadem (>20 mm/dobę) pozostaje niska i raczej stabilna – około 3–4 dni w roku we wszystkich miastach. Wyjątek stanowi uśredniona wartość dla Rzeszowa w dekadzie 2001-2010.

 

 

Wykres 4

Wykres 5

 

 

Z kolei analiza dni bezopadowych pokazuje, że w pierwszej dekadzie najwięcej takich dni występowało w Gdańsku (ok. 277 dni). W ostatniej dekadzie natomiast to Opole osiąga najwyższą liczbę dni bez opadu (275 dni), co może świadczyć o rosnącej częstotliwości okresów suchych w tym regionie.

 

Wykres 6

 

 

Ekstremalne zjawiska pogodowe

 

Najwyższą aktywność burzową notuje się w regionach południowo-wschodnich – w Rzeszowie rocznie występuje średnio 29–32 burz, podczas gdy w Gdańsku jedynie 15–18. Opole pozostaje w tym zakresie stabilne. Dane te dowodzą, że zjawiska konwekcyjne są silnie związane z lokalnymi warunkami meteorologicznymi i nie rozkładają się równomiernie w skali kraju.

 

Wykres 7

 

Indywidualne podejście do potrzeb adaptacyjnych

 

Aktualizacje MPA dla Rzeszowa, Gdańska i Opola pokazują, że choć wszystkie miasta odczuwają skutki globalnego ocieplenia, to ich lokalne uwarunkowania klimatyczne kształtują zróżnicowane potrzeby adaptacyjne. Różnice w trendach termicznych, pluwialnych i częstości zjawisk ekstremalnych wskazują, że skuteczna adaptacja wymaga indywidualnego podejścia opartego na rzetelnej diagnozie. Dzięki takiemu podejściu miasta mogą projektować działania adekwatne do realnych zagrożeń i budować trwałą odporność na zmieniający się klimat.

 

 

 

Grafiki opracowane na podstawie danych publicznych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowego Instytutu Badawczego IMGW PIB, źródło: https://danepubliczne.imgw.pl/pl/datastore

 

 

Aktualności

Sopot molo

Analizy transportowe a planowanie ruchu miejskiego – sposób na korki w Sopocie

11 lutego 2026

Michał Karwan, analityk transportu, Przemysław Panek, kierownik zespołu analiz transportowych, Multiconsult Polska

Wyzwania komunikacyjne w obliczu, których stoją samorządy lokalne, sprawiają, że kształtowanie zrównoważonej polityki transportowej nabiera dziś szczególnego znaczenia. Planowanie ruchu, zwłaszcza w dużych aglomeracjach, wymaga rozumienia potrzeb komunikacyjnych szerokiego grona użytkowników, oparcia decyzji na właściwych danych oraz przewidywania skutków pojedynczych działań dla całej sieci połączeń. Kluczową rolę w odkorkowywaniu polskich miast mogą odegrać analizy transportowe przynoszące odpowiedzi na pytania o skuteczną organizację i planowanie ruchu.

 

Jednym z miast, które ze względu na wzmożony ruch turystyczny boryka się ze szczególnymi wyzwaniami, jest Sopot. Za urokliwymi deptakami, plażami i tłumami spacerowiczów kryją się tutaj wyzwania, które doskonale dostrzega inżynier ruchu.

 

Jedną z najbardziej obciążonych arterii Trójmiasta jest al. Niepodległości w Sopocie. To właśnie ona w dużej mierze determinuje sposób, w jaki odwiedzający postrzegają miasto – zarówno w kontekście jego dostępności, jak i komfortu poruszania się po nim.

 

Czy można tę część układu komunikacyjnego Sopotu zmienić w taki sposób, aby miasto bez uszczerbku dla codziennych dojazdów stało się bardziej przyjazna dla mieszkańców i turystów?
W przestrzeni publicznej przewijają się różne koncepcje usprawnienia ruchu w tym rejonie. Do najbardziej radykalnych należy ta, zakładająca budowę tunelu drogowego pod centrum miasta. Miałby on przejąć ruch tranzytowy, szacowany na ponad 70% całkowitego natężenia, umożliwiając przekształcenie obecnej arterii w przyjazny pieszym deptak.

 

Co, jednak gdy spróbujemy przeanalizować także mniej inwazyjne i tańsze rozwiązania z zakresu i planowania transportu miejskiego? W celu sprawdzenia różnych alternatyw dla obecnej organizacji ruchu wykonaliśmy symulacje w oparciu o oprogramowanie firmy PTV, program do modelowania ruchu w skali makro – VISUM. Do obliczeń wykorzystaliśmy model aglomeracyjny Trójmiasta.

 

 

Wariant W1 – mniejsze natężenie ruchu, większa rola miejskiej kolei

 

Pierwszy z rozważanych alternatywnych wariantów zakłada zwężenie al. Niepodległości (na odcinku między ul. Jana z Kolna a ul. Armii Krajowej) do przekroju 1×2, budowę infrastruktury rowerowej i zwiększenie częstotliwości kursowania SKM Trójmiasto między Gdańskiem a Gdynią.

 

Takie rozwiązanie przynosi zauważalne efekty:

 

• spadek ruchu transportu indywidualnego o 29–37% na odcinku od skrzyżowania z ul. Jana z Kolna (od strony południowej) do skrzyżowania z ul. Armii Krajowej (od strony północnej),
• częściowe przejęcie ruchu przez ulice równoległe – m.in. Armii Krajowej, Kościuszki i Grunwaldzką,
• wzrost udziału SKM w podróżach mieszkańców, choć częściowo kosztem komunikacji autobusowej i trolejbusowej.

 

Wariant W2 – ograniczanie tranzytu przez Sopot

 

W kolejnym etapie analiz podjęliśmy próbę jeszcze większej redukcji ruchu przez ograniczenie tranzytu (w tym możliwości przejazdu samochodów ciężarowych) przez ścisłe centrum miasta.

 

Spowodowało to:

 

• spadek natężenia ruchu na al. Niepodległości, przy mniejszym dodatkowym obciążeniu równoległych ulic Sopotu,
• dalszy wzrost udziału kolei w podróżach przy jednoczesnym częściowym odpływie pasażerów z komunikacji autobusowej i trolejbusowej w niektórych relacjach.

 

Wariant W3 – budowa tunelu

 

Uzupełnieniem powyższych analiz jest wariant z budową tunelu pod al. Niepodległości. Podobnie, jak w poprzednich wariantach, założyliśmy zwężenie al. Niepodległości (na odcinku między ul. Jana z Kolna a ul. Armii Krajowej) do przekroju 1×2, budowę infrastruktury rowerowej i poprawę częstotliwości kursowania SKM Trójmiasto. Kluczowym czynnikiem było jednak stworzenie alternatywy dla kierowców w postaci tunelu pod Al. Niepodległości, zostawiając w poziomie 0 jedynie jezdnie zbiorczo rozprowadzającą dla ruchu lokalnego.

 

W efekcie wprowadzonych zmian:

 

• nastąpił przyrost liczby pojazdów w ciągu al. Niepodległości, korzystających z połączenia tunelowego,
• zawężenie al. Niepodległości nie spowodowało ucieczki pojazdów na drogi niższej klasy w rejonie Dolnego Sopotu,
• zauważalnie wzrosła liczba pasażerów w transporcie zbiorowym autobusowym, w wyniku z udrożnienia ciągu al. Niepodległości.

 

Wnioski z modelowania

 

Porównanie uzyskanych w ramach symulacji wyników pozwala stwierdzić, że w zestawieniu z wariantem 1 to wariant nr 2 przedstawia korzystniejsze parametry przewozowe. Najkorzystniej jednak prezentuje się wariant nr 3, zakładający połączenie tunelowe. Mimo to uzyskane wyniki nie są w pełni satysfakcjonujące.

 

Zarówno w przypadku wariantu W1, jak i W2 notujemy wzrost ruchu na ulicach Dolnego Sopotu, natomiast Wariant 3 przedstawia prawdopodobieństwo wzrostu natężeń ruchu pojazdów w tunelu w al. Niepodległości, choć z jednoczesną poprawą warunków ruchu pieszego (w poziomie 0) wraz z możliwością rozwoju funkcji miastotwórczej ulicy.

 

Każdy z wariantów wskazuje na istotną rolę transportu kolejowego w obsłudze dużych potoków pasażerskich, w szczególności w godzinach szczytów komunikacyjnych. Alternatywa kolejowa otwiera możliwość dyskusji nad dalszymi zmianami w tej części Trójmiasta.

 

Niewykluczone, że pogłębione analizy ruchowe wskażą na jeszcze inne rozwiązania. W kolejnych krokach poszukiwania rozwiązań dla al. Niepodległości można by rozważyć:

 

• zwiększenie częstotliwości kursowania autobusów i trolejbusów,
• lepszą integrację komunikacji miejskiej z koleją,
• koordynację działań transportowych na poziomie całego Obszaru Metropolitalnego Gdańsk Gdynia Sopot – w aglomeracji trójmiejskiej powiązania między miastami są bowiem silniejsze niż gdzie indziej.

 

Obserwacje poczynione w Sopocie, szczególnie wzdłuż al. Niepodległości, pokazują, jak złożonym i delikatnym zagadnieniem jest kształtowanie przestrzeni transportowej w miastach o silnej funkcji turystycznej. Z jednej strony mamy potrzebę zapewnienia płynności ruchu i dojazdów mieszkańcom aglomeracji, z drugiej tworzenia przestrzeni przyjaznych ludziom, estetycznych i bezpiecznych. Pogodzenie tych dwóch światów wymaga nie tylko intuicji i doświadczenia, ale przede wszystkim precyzyjnych narzędzi analitycznych, które pozwalają przewidywać skutki nawet pozornie drobnych zmian w układzie komunikacyjnym.

 

Dzisiejsze standardy projektowania i planowania transportu miejskiego w coraz większym stopniu opierają się na modelach symulacyjnych ruchu, które umożliwiają testowanie różnych wariantów rozwiązań jeszcze przed ich wprowadzeniem w życie. Dzięki nim można zrozumieć zależności pomiędzy zachowaniami użytkowników, przepustowością ulic, a funkcjonowaniem całego systemu. Modelowanie ruchu stało się więc nie tylko narzędziem wsparcia decyzji projektowych, lecz wręcz fundamentem nowoczesnego myślenia o mobilności miejskiej.

Aktualności

Kolej Dużych Prędkości

Multiconsult Polska zaprojektuje fragment linii KDP w rejonie Łodzi Retkini

6 lutego 2026

Podpisaliśmy umowę na opracowanie dokumentacji projektowej dla odcinka linii Kolei Dużych Prędkości w rejonie Łodzi Retkini. Projekt jest częścią nowoczesnej infrastruktury kolejowej Portu Polska, która połączy cztery z pięciu największych miast w Polsce.

Zakres opracowania obejmuje 3-kilometrowy fragment linii KDP (z opcją przedłużenia o kolejne 3,9 km) wraz z tunelem o długości ok. 1 km. Inwestycja realizowana będzie w warunkach miejskich, wymagając precyzyjnego pogodzenia nowej infrastruktury kolejowej z istniejącą zabudową, układem komunikacyjnym oraz infrastrukturą techniczną.

 

W ramach projektu zaplanowano m.in. likwidację istniejących przejazdów kolejowo-drogowych oraz zaprojektowanie alternatywnych ciągów komunikacyjnych, co przełoży się na poprawę bezpieczeństwa i płynności ruchu. Przewidziano także realizację skrzyżowań wielopoziomowych, obiektów inżynieryjnych oraz infrastruktury związanej z bezpieczeństwem w tunelu, a także miejsca ewakuacji i ratownictwa zlokalizowane poza tunelem.

 

Zakres prac projektowych

 

Zakres prac Multiconsult Polska obejmuje kompleksowe przygotowanie inwestycji od strony formalno-prawnej i projektowej, w tym opracowanie projektu budowlanego oraz przygotowanie wniosków o wydanie pozwolenia na budowę wraz z niezbędnymi opiniami, uzgodnieniami i pozwoleniami, a także uzyskanie ostatecznych decyzji administracyjnych.

 

– Realizacja tego projektu stanowi ważny krok w kierunku rozwoju nowoczesnej kolei dużych prędkości w Polsce oraz wzmacnia pozycję Multiconsult Polska jako partnera w realizacji złożonych, wielobranżowych projektów infrastrukturalnych w środowisku miejskim – podkreśla Krzysztof Rusiłko, dyrektor Działu Kolejowego w Multiconsult Polska.

 

Na realizację zadania przewidziano 28 miesięcy, a całkowita wartość kontraktu wynosi ponad 58,5 mln zł brutto.

 

Aktualności

Gdańsk nabrzeże

Polskie miasta w nowej rzeczywistości klimatycznej

29 stycznia 2026

Zmiany klimatu przestały być odległą prognozą, a zaczęły coraz wyraźniej wpływać na codzienne funkcjonowanie polskich miast. Pomimo tegorocznej, rekordowo mroźnej zimy, dane średnioterminowe pokazują jasno: miasta w Polsce już dziś odczuwają skutki zmian klimatu. Choć ich skala i charakter różnią się w zależności od regionu, widać je wyraźnie zarówno w pomiarach temperatury, opadów, jak i zjawisk ekstremalnych.

Najnowsza analiza Multiconsult Polska powstała przy okazji aktualizacji Miejskich Planów Adaptacji do zmian klimatu (MPA), jakie firma opracowuje dla trzech polskich miast – Rzeszowa, Gdańska i Opola. Każde z nich odczuwa skutki globalnego ocieplenia, jednak ich lokalne uwarunkowania klimatyczne wymagają różnych strategii adaptacji.

 

Coraz cieplej – i coraz częściej gorąco

 

Wzrost temperatur to najbardziej oczywisty sygnał zmieniającego się klimatu. W ostatnich trzech dekadach średnie roczne temperatury wzrosły we wszystkich analizowanych miastach. W Opolu i Rzeszowie już w latach 2011–2020 według danych IMGW odczyty przekroczyły średnio 10°C i 9,5°C, czyli odpowiednio 1,2 i 1,4°C więcej niż średnia z lat 1990-2000. Gdańsk – mimo chłodniejszego, nadmorskiego położenia i temperatur niższych o 1-2°C – również notuje wyraźny trend wzrostowy.

 

Jeszcze bardziej odczuwalna jest rosnąca liczba dni gorących. W Opolu i Rzeszowie jest ich dziś ponad 60 rocznie, czyli niemal trzy razy więcej niż w Gdańsku. To oznacza większe ryzyko fal upałów, problemów zdrowotnych mieszkańców, obciążenie infrastruktury i systemów energetycznych. Jednocześnie ubywa dni bardzo mroźnych, co potwierdza, że klimat w Polsce staje się coraz łagodniejszy zimą, ale bardziej wymagający latem.

 

Mniej deszczu, dłuższe okresy suszy

 

Zmiany widoczne są także w opadach. Choć sumy roczne nie spadają wszędzie w jednakowym tempie, dane z ostatniej dekady pokazują wyraźne zmniejszenie ilości opadów w Rzeszowie i Opolu. Towarzyszy temu wzrost liczby dni bezdeszczowych. Najgorzej sytuacja wygląda w Opolu, gdzie w ostatnich latach notuje się średnio 275 bezdeszczowych dni w roku – kilkanaście więcej niż pod koniec XX wieku.

 

Z drugiej strony, liczba dni z bardzo intensywnymi opadami różni się prawie pięciokrotnie w zależności od miasta i analizowanego okresu. W praktyce, długotrwałe okresy bez opadów sprzyjają suszy, przegrzewaniu miast i problemom z dostępnością wody. Z kolei intensywne opady skumulowane w krótkim okresie stwarzają ryzyko podtopień.

 

Ekstrema pogodowe nie rozkładają się równo

 

Trzecim istotnym aspektem są zjawiska ekstremalne, takie jak burze. Analiza pokazuje wyraźne różnice regionalne – Rzeszów doświadcza ich niemal dwa razy częściej niż Gdańsk (odpowiedni 31 i 17 w roku). To potwierdza, że zagrożenia klimatyczne mają lokalny charakter i nie można im przeciwdziałać za pomocą jednego, uniwersalnego zestawu rozwiązań.

 

Dlaczego Miejskie Plany Adaptacji są kluczowe

 

Właśnie dlatego tak ważną rolę odgrywają Miejskie Plany Adaptacji do zmian klimatu. Ich zadaniem nie jest ogólna deklaracja działań, lecz precyzyjna odpowiedź na lokalne wyzwania – inne dla miasta nadmorskiego, inne dla ośrodka w południowo-wschodniej czy południowej Polsce.

 

Opierając się na rzetelnych danych klimatycznych oraz analizie lokalnych uwarunkowań środowiskowych, infrastrukturalnych i społecznych, przygotowujemy plany dostosowane do realnych potrzeb miast. Skuteczna adaptacja do zmian klimatu wymaga indywidualnego podejścia opartego na danych. Takie podejście pozwala samorządom lepiej planować inwestycje, chronić mieszkańców i budować odporność na zmiany – mówi dr inż. Amadeusz Walczak, starszy konsultant ds. ochrony środowiska w Multiconsult Polska.

 

 

Źródło danych: Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowy Instytut Badawczy IMGW PIB, https://danepubliczne.imgw.pl/pl/datastore (dane IMWG-PIB zostały przetworzone)

 

 

Informacja prasowa 27/01/2026

Aktualności

Korek na drodze

Zimowe wyjazdy korkują miasta. Jak odciążyć miejskie arterie

13 stycznia 2026

Zbliżające się ferie to dla wielu Polaków czas wyjazdów, a dla samorządów i zarządców dróg - próba wytrzymałości lokalnych układów komunikacyjnych. Choć w ostatnich latach Polska znacząco rozbudowała drogi szybkiego ruchu, to właśnie ostatni kilometr, drogi lokalne i centra miast, coraz częściej stają się wąskim gardłem całego systemu transportowego – sugerują eksperci.

Z danych Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wynika, że natężenie ruchu na polskich drogach systematycznie rośnie, także na nowoczesnych autostradach i drogach ekspresowych. Ten trend szczególnie wyraźnie widać w okresach wzmożonych wyjazdów – wakacji, długich weekendów czy właśnie ferii zimowych. Klasycznym przykładem jest Zakopane i trasy dojazdowe pod Tatry czy Sopot ze słynnym molo, które tylko w ostatnim sezonie letnim odwiedziło blisko 1,1 mln turystów. Z drugiej strony, Małopolska notuje co roku ponad 6 mln turystów, z czego nawet połowa odwiedza Zakopane. Według oficjalnych danych GUS, liczba turystów i wykupionych przez nich noclegów w ostatnich latach systematycznie rośnie, co stanowi istotny test dla infrastruktury transportowej najpopularniejszych miejscowości turystycznych.

 

Nawet najlepsza infrastruktura krajowa nie rozwiąże problemów, jeśli ruch utyka później w centrach miast – wskazuje Przemysław Panek, kierownik zespołu analiz strategicznych w Multiconsult Polska. – Ostatnie lata to rekordowe inwestycje w sieć dróg szybkiego ruchu. To realna zmiana jakościowa, skrócone czasy przejazdów, większe bezpieczeństwo, lepsza dostępność regionów. Jednak, gdy turyści zjeżdżają z ekspresówki i wjeżdżają do miast, często trafiają na infrastrukturę projektowaną dekady temu, nieprzystosowaną do obecnych potoków ruchu – mówi.

 

Przykładem miasta, które niemal przez cały rok zmaga się z wyzwaniami transportowymi jest Sopot. Ruch turystyczny generuje tu znaczące obciążenie dla układu drogowego, a jedną z najbardziej newralgicznych arterii pozostaje al. Niepodległości, pełniąca dziś funkcję trasy tranzytowej.

 

Zespół Multiconsult Polska, bazując na własnych obserwacjach i doświadczeniu projektowym, przygotował koncepcje pokazujące, jak różne warianty organizacji ruchu wpływają na całe miasto. Od działań ograniczających ruch takich jak zwężenie przekroju ulicy, wzmocnienie roli kolei miejskiej czy zwiększenie częstotliwości kursowania autobusów określonych linii – po warianty bardziej zaawansowane, w tym przejęcie ruchu tranzytowego przez rozwiązania bezkolizyjne.

 

Modelowanie ruchu pozwala zobaczyć konsekwencje zmian zanim pojawią się one na ulicach naszych miast. Dzięki zaawansowanym narzędziom analitycznym i wieloczynnikowym symulacjom można sprawdzić, czy ograniczenie ruchu samochodowego w jednym miejscu nie spowoduje chaosu w innym, oraz jak reagują na to użytkownicy transportu publicznego. Doświadczeni analitycy transportu są dziś w stanie zaproponować samorządom rozwiązania komunikacyjne oparte na twardych danych liczbowych – podkreśla ekspert Multiconsult Polska.

 

Choć sopocka al. Niepodległości ma swoją specyfikę, wnioski z analiz są znacznie bardziej uniwersalne. Z doświadczeń projektantów wynika, że skuteczne zarządzanie ruchem w miastach o silnej funkcji turystycznej opiera się na kilku filarach:

 

Myślenie systemowe – zmiany na jednej ulicy zawsze wpływają na całą sieć;
Wzmacnianie transportu zbiorowego równolegle z ograniczaniem ruchu indywidualnego;
Integracja różnych środków transportu – kolei, autobusów, ruchu pieszego i rowerowego;
Oparcie decyzji na danych, a nie wyłącznie na presji społecznej czy doraźnych potrzebach sezonu.

 

To podejście może być z powodzeniem stosowane zarówno w nadmorskich kurortach, jak i w górskich miejscowościach takich jak Zakopane, które w czasie ferii zimowych przeżywają komunikacyjny szczyt.

 

Wzmożony ruch w sezonie zimowym nie powinien być traktowany jako jednorazowy problem, ale jako test przyszłych wyzwań transportowych. Jeśli dziś miasta nie poradzą sobie z kilkutygodniowym szczytem turystycznym, jutro mogą mieć jeszcze większy problem wraz z dalszym wzrostem popularności krajowych wyjazdów.

 

Dla samorządów to wyraźny sygnał, że inwestycje w drogi krajowe muszą iść w parze z profesjonalnym planowaniem ruchu lokalnego i korzystaniem z narzędzi dostarczających miarodajnych odpowiedzi.

 

 

Informacja prasowa 12/01/2026 

Aktualności

Życzenia świąteczne

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia

23 grudnia 2025

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzymy radości, spokoju, ciepła i wzajemnej życzliwości. Niech ten wyjątkowy czas sprzyja refleksji, wzmacnia relacje i przypomina, o tym, co naprawdę ważne.

Zespół Multiconsult Polska

Aktualności

Podpisanie umowy_trasa rowerowa

Multiconsult Polska przygotuje koncepcję budowy trasy rowerowej na Mazowszu

27 listopada 2025

Multiconsult Polska opracuje koncepcję budowy 22-kilometrowej trasy rowerowej wzdłuż torów linii kolejowej Warszawskiej Kolei Dojazdowej. Projekt budowy trasy jest wspólną inicjatywą sześciu podwarszawskich samorządów i Spółki WKD. Umowę na realizację zadania w imieniu samorządów podpisał  burmistrz Grodziska Mazowieckiego.

Umowa przewiduje przygotowanie przez zespół projektowy Multiconsult Polska spójnej koncepcji budowy ścieżek rowerowych przebiegających wzdłuż torów linii kolejowej Warszawskiej Kolei Dojazdowej, od stacji WKD Grodzisk Mazowiecki Radońska do granic administracyjnych Warszawy. Nowa, licząca 22 kilometry trasa rowerowa zlokalizowana będzie na terenie sześciu podwarszawskich gmin – Gminy Grodzisk Mazowiecki, Miasta Milanówek. Gminy Brwinów, Miasta Podkowa Leśna, Gminy Miasta Pruszków, Gminy Michałowice.

 

 

Kompleksowa koncepcja infrastruktury rowerowej

 

Na tym etapie przygotowania inwestycji opracowana zostanie kompleksowa koncepcja przebiegu drogi rowerowej lub pieszo-rowerowej o nawierzchni asfaltowej, a także połączenia istniejących już ścieżek rowerowych z planowanymi, nowymi odcinkami. Opracowane zostaną także propozycje oświetlenia nowych odcinków ścieżek oraz niezbędnych zmian w stałej organizacji ruchu na drogach. Prace dotyczyć będą także rozwiązań w zakresie odwodnienia trasy, przepraw przez cieki wodne i budowy przepustów oraz kładek. Przygotowanie inwestycji wymaga również wykonania badania gruntu wraz z analizą geologiczną oraz inwentaryzacji zieleni i obiektów znajdujących się na obszarze planowanej trasy.

 

 

Krok w stronę zrównoważonej mobilności

 

Projekt powstania trasy jest wspólnym przedsięwzięciem samorządów i spółki WKD – stanowi kolejny krok w stronę rozwoju zrównoważonego transportu w aglomeracji warszawskiej. Liderem projektu jest Gmina Grodzisk Mazowiecki, która przeprowadziła postępowanie przetargowe w imieniu wszystkich partnerów. Jak podkreślają przedstawiciele władz samorządowych jest to inwestycja potrzebna mieszkańcom – nowa infrastruktura nie tylko ułatwi codzienne dojazdy, a także stworzy atrakcyjne możliwości rekreacyjne dla mieszkańców regionu. Przyniesie także szereg korzyści dla środowiska, zmniejszy ruch samochodowy i zredukuje emisję spalin.

 

Planowanie i budowa spójnej oraz bezpiecznej sieci ścieżek rowerowych to nie tylko klucz do rozwoju zrównoważonej mobilności, ale także do poprawy dostępności i atrakcyjności gmin. Dzięki naszemu doświadczeniu w planowaniu i inżynierii ruchu możemy pomóc samorządom w tworzeniu infrastruktury przyjaznej dla wszystkich mieszkańców. Chodzi o przygotowanie takich rozwiązań, które poprawią komunikację, ułatwią codzienne przemieszczanie się, jednocześnie przyczyniając się do poprawy życia mieszkańców – mówi Arkadiusz Merchel, członek zarządu i dyrektor Pionu Transportu w Multiconsult Polska.

 

Prace nad dokumentacją potrwają do końca czerwca 2026 roku.

Aktualności

Polskie drogi bez wypadków. Czego potrzebują Polacy, aby czuć się bezpiecznie?

24 listopada 2025

Dalsze ograniczenia prędkości i inteligentne przejścia dla pieszych to według Polaków najskuteczniejsze metody poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach. Nasze preferencje w tym zakresie zbadał instytut Biostat na zlecenie Multiconsult Polska, projektanta rozwiązań z zakresu infrastruktury drogowej.

Polska jest jednym z liderów poprawy bezpieczeństwa na drogach. Tylko w ciągu ostatnich pięciu lat liczba śmiertelnych wypadków spadła u nas o 35%[1]. Choć trend jest wyraźnie pozytywny, poziom śmiertelności na polskich drogach wciąż utrzymuje się powyżej średniej unijnej.

 

Jak pokazuje najnowsze badanie Biostat na zlecenie Multiconsult Polska, Polacy oczekują dalszej poprawy przede wszystkim w zakresie ograniczeń prędkości oraz nowoczesnej infrastruktury, która aktywnie chroni uczestników ruchu. Czy jednak te działania wystarczą, by osiągnąć ambitny cel Wizji Zero – całkowite wyeliminowanie śmiertelnych wypadków drogowych do roku 2050?

 

Co najbardziej poprawi bezpieczeństwo na drogach? Polacy wskazują konkretne rozwiązania

 

Badanie przeprowadzone w listopadzie br. na reprezentatywnej grupie Polaków, pokazuje nasze nastawienie do poszczególnych rozwiązań poprawiających bezpieczeństwo na drogach i przyczyniających się do ograniczenia liczby wypadków.

 

Respondenci oczekują przede wszystkim ograniczenia prędkości za pomocą odcinkowych pomiarów i większej liczby fotoradarów (22,2%) oraz inteligentnych przejść dla pieszych wykrywających użytkowników i automatycznie sterujących sygnalizacją (21,4%).

 

W dalszej kolejności respondenci wskazali doświetlenie przejść dla pieszych (18,5%), uspokojenie ruchu (16,2%), zwiększenie liczby skrzyżowań bezkolizyjnych 11,9% oraz ograniczenie nadmiaru znaków i poprawę ich czytelności 9,8%.

 

Bezpieczniej niż kiedykolwiek, ale do średniej UE nadal daleko

 

Jednym z podstawowych narzędzi kontroli bezpieczeństwa infrastruktury drogowej są audyty bezpieczeństwa ruchu drogowego (BRD). Wykonywane są na różnych etapach powstawania dróg – od planowania, przez projektowanie, realizację, aż po pierwsze lata użytkowania. Wykonują je niezależni audytorzy, którzy oceniają najważniejsze cechy konstrukcyjne tras. Badane są m.in.: dostrzegalność – czy uczestnicy ruchu mogą w porę zauważyć oznakowanie, przeszkody i pieszych, czytelność – jednoznaczność organizacji ruchu, a także widoczność – odpowiednią odległość widzenia na skrzyżowaniach, przejściach i odcinkach włączania się do ruchu.

 

Audyty prowadzone są przede wszystkim na drogach transeuropejskich oraz inwestycjach współfinansowanych ze środków unijnych. Specjalną instrukcję opisującą ich przebieg opracowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.

 

Sztuczna inteligencja w służbie bezpieczeństwa

 

Coraz większą rolę na polskich drogach odgrywają systemy oparte na sztucznej inteligencji – automatyczne sterowanie sygnalizacją świetlną, dynamiczne ostrzeganie kierowców czy detekcja pieszych i rowerzystów. Coraz powszechniej stosuje się także znaki o zmiennej treści, informujące o zagrożeniach i warunkach ruchu czy systemy ważenia pojazdów w ruchu i kierowanie przeciążonych ciężarówek na kontrole.

 

Eksperci podkreślają, że mimo postępu Polska nadal zmaga się z wieloma wyzwaniami infrastrukturalnymi. Najczęściej wskazywane problemy to nieczytelne oznakowanie i nadmiar znaków, słaba widoczność oznakowania poziomego w deszczu i zimą czy brak barier ochronnych w newralgicznych miejscach. Użytkownicy polskich dróg mierzą się także z nieczytelnym oznakowaniem podczas remontów.

 

Co jeszcze trzeba zrobić, aby osiągnąć Wizję Zero?

 

Wyniki badania pokazują, że Polacy bardzo świadomie oceniają czynniki wpływające na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Największe poparcie zdobywają rozwiązania, które ograniczają konsekwencje ludzkich błędów – jak inteligentne przejścia, doświetlenie czy skuteczna kontrola prędkości. To dokładnie ten kierunek, który przybliża nas do osiągnięcia Wizji Zero – komentuje Tomasz Nowakowski, audytor BRD i projektant drogowy w Multiconsult Polska. – Aby zrealizować cel całkowitej eliminacji ofiar śmiertelnych do 2050 roku, musimy kontynuować modernizację infrastruktury, wprowadzać nowe technologie i dbać o spójność oraz czytelność projektowanych rozwiązań – dodaje.

 

Jak wskazują eksperci, w kolejnych latach niezbędne będzie również dalsze wdrażanie rozwiązań uspokajających ruch, rozwój inteligentnych systemów ostrzegania i zarządzania ruchem, a także poprawa jakości oznakowania i jego spójności. Istotne będzie również upowszechnienie audytów BRD poza drogami krajowymi.

 

Badanie Omnibus CATI zrealizowane przez Biostat w listopadzie 2025 r., na próbie reprezentatywnej n=1000

 

[1]https://www.bankier.pl/wiadomosc/Drogi-coraz-bezpieczniejsze-Polska-odnotowala-rekordowy-spadek-wypadkow-smiertelnych-9027506.html

 

Informacja prasowa 24/11/2025  

 

Aktualności