Problem dostępu do wody okiem eksperta

Następujące  obecnie zmiany klimatu  niosą ze sobą wiele wyzwań. Aktualnie możemy obserwować zdarzenia polegające na krótkotrwałych, ale bardzo intensywnych ulewach i długie okresy bezdeszczowe. Z prognoz wynika, że będą się one nasilały. Trzeba  się na nie przygotować. Konieczne jest zastosowanie rozwiązań systemowych, prawnych, technicznych, organizacyjnych i edukacyjnych. Należy jednak pamiętać, że podstawowym działaniem jest oszczędzanie wody. Przemysł spożywczy, chemiczny i elektromaszynowy zużywa tego dobra najwięcej, bo aż trzy czwarte posiadanych zasobów. Ponadto znaczące ilości wykorzystuje energetyka oraz górnictwo. Swoje spostrzeżenia dotyczące tego problemu przedstawia ekspert firmy Multiconsult Polska Artur Pudełko.

25. października, 2018

Prowadzenie oszczędnej gospodarki wodnej możliwe jest nie tylko w wymiarze globalnym. Każdy z nas, poprzez swoje codzienne zachowania, może przyczynić się do ochrony zasobów wodnych. Warto wspomnieć choćby o skutkach opomiarowania zużycia wody w gospodarstwach domowych i wprowadzenia płatności za jej rzeczywiste zużycie. W stosunkowo krótkim okresie doprowadziło ono do znacznej redukcji konsumpcji wody. Zmieniło się też postrzeganie wody i dzisiaj każdy zdaje sobie sprawę, że nie jest to dobro darmowe i niewyczerpalne. Sytuację można jeszcze poprawić np. w obszarze gromadzenia i ponownego wykorzystywania deszczówki w gospodarstwach rolnych czy budownictwie jednorodzinnym. Pojedyncze działania mogą nie być widoczne, ale efekt ich zsumowania może przynieść znaczące rezultaty zarówno dla zasobów wodnych, jak i budżetu poszczególnych gospodarstw domowych.

Oszczędzanie wody to jednak nie wszystko. Konieczne jest także jej retencjonowanie, czyli zatrzymywanie jak największych ilości wody w granicach kraju. Należy przypomnieć, że głównym źródłem zasilającym nasz kraj w to dobro są opady atmosferyczne (ok. 97%), od których jesteśmy praktycznie uzależnieni. W Polsce całkowity roczny przychód wody wynosi 192 mld . Średnio w ciągu roku paruje i zużywa się 135 mld  wody, odpływa zaś 57 mld , czyli 30%. Bezpieczny poziom  retencji wód  to 15 % a obecnie retencja wodna w Polsce wynosi zaledwie 6,5% odpływu rocznego. Reszta wody kieruje się bezużytecznie do morza.

Zasady i warunki zbiorowego zaopatrzenia w wodę przeznaczoną do spożycia przez ludzi oraz zbiorowego odprowadzania ścieków określa ustawa z dnia 7 czerwca 2001 roku (tekst jednolity Dz. U. 2018, poz. 1152). Zgodnie z jej zapisami, zaopatrzenie w wodę i usuwanie ścieków należy do zadań własnych gmin. Ustawa w szczególności obejmuje zakres planowania, realizacji i eksploatacji urządzeń i sieci  wodociągowych i kanalizacyjnych oraz  usuwania i oczyszczania ścieków komunalnych. Inwestycje w tym zakresie są definiowane jako działania celu publicznego.

W Polsce sytuacja dotycząca ludności korzystającej z oczyszczalni ścieków i sieci wodociągowej wygląda następująco:

Widoczny wznoszący trend rozbudowy sieci wodociągowej oraz kanalizacyjnej to w dużej mierze zasługa  unijnych funduszy strukturalnych, jakie od 2004 r. były na te cele regularnie przeznaczane.

Pewnym wyznacznikiem ewolucji wyzwań, które stoją przed Polską w zakresie zapewnienia dostępu do wody, mogą być cele zrównoważonego rozwoju postawione przez ONZ. Działania, które zostały zaplanowane do 2030 roku w ramach realizacji celu 6. wskazanego w dokumencie końcowym – Rio+20 -The Future We Want- (przyjętym w czerwcu 2012 r.) obejmują m.in.: zapewnienie wszystkim ludziom dostępu do wody i warunków sanitarnych poprzez zrównoważoną gospodarkę zasobami wodnymi, a także znaczące podniesienie efektywności wykorzystywania wody we wszystkich sektorach oraz zapewnienie zrównoważonego poboru wody oraz dostaw wody pitnej. Celem nadrzędnym jest więc rozwiązanie problemu niedostatku wody i znaczące zmniejszenie liczby ludzi cierpiących z tego powodu. Jak to się odnosi do Polski- Wbrew pozorom w każdym z wymienionych punktów mamy coś do zrobienia.