Jak warszawiacy poruszają się po mieście – transport indywidualny vs zbiorowy w stolicy

Gwałtowny rozwój transportu indywidualnego w latach 90. ubiegłego wieku spowodował zmniejszenie udziału tego zbiorowego w codziennych podróżach po aglomeracji. Część osób przesiadła się do własnych samochodów, co wpłynęło na zwiększenie zatłoczenia na drogach stolicy. W celu zmiany tej tendencji przeprowadzono wiele inwestycji poprawiających funkcjonowanie i wizerunek transportu zbiorowego. Czy rzeczywiście udało się coś zmienić? Wskazuje Przemysław Panek, Specjalista ds. analiz i prognoz ruchu, Multiconsult Polska.

09. stycznia, 2020

Oblicze transportu miejskiego Warszawy w ciągu ostatnich kilkunastu lat niewątpliwie odmieniły dokończenie budowy pierwszej linii metra oraz budowa drugiej wraz z inwestycjami w tabor tramwajowy i autobusowy. Duży wpływ na funkcjonowanie całej aglomeracji miało również uruchomienie Szybkiej Kolei Miejskiej (SKM). Z perspektywy pasażera przy wyborze środka transportu istotne są: czas dojazdu, częstotliwość kursowania oraz poczucie bezpieczeństwa, co nierozerwalnie łączy się ze stanem infrastruktury oraz taborem.

W ramach transportu publicznego aglomeracji warszawskiej funkcjonuje transport autobusowy a także szynowy w postaci metra, tramwajów oraz kolei. Jak podaje Zarząd Transportu Miejskiego codziennie  obsługę podróżnych zapewnia ponad 1,5 tysiąca autobusów, 400 tramwajów oraz 45 pociągów metra. Zestawienie to uzupełniają pojazdy Szybkiej Kolei Miejskiej oraz Kolei Mazowieckich, które w części również odpowiadają za przewozy aglomeracyjne. Zgodnie z przedstawionymi wynikami Warszawskiego Badania Ruchu (WBR) 2015 łączna liczba podróży warszawiaków w ciągu doby wynosi ok 3,35 mln, z czego 46,8% odbywa się transportem publicznym.

Co ciekawe, wzrost jakościowy transportu nie spowodował znaczącej podwyżki cen biletów. Według opublikowanego w roku 2017 raportu serwisu Politico.eu Warszawa zajmuje pierwsze miejsce z najniższą ceną podróżowania transportem publicznym spośród dwudziestu miast Europy. Plasuje się ona również w tym raporcie na pierwszej pozycji pod względem udziału transportu zbiorowego w codziennych podróżach – wskazuje Przemysław Panek, Specjalista ds. analiz i prognoz ruchu, Multiconsult Polska. Postęp, jaki dokonał się na przestrzeni ostatnich lat jest niewątpliwie zauważalny, a różnice pomiędzy miastami zachodniej Europy i Warszawą sukcesywnie się zacierają. Jednakże wspomniany raport, biorąc pod uwagę mobilność w aglomeracji definiowaną jako wypadkową wielu czynników, klasyfikuje już naszą stolicę na niskiej 17. pozycji spośród 20 miast – dodaje.

Jednak pomimo sporych zmian, wciąż jest wiele obszarów transportu publicznego, które wymagają poprawy jak np. częstotliwość kursowania kolei miejskiej SKM czy wciąż znaczna część taboru tramwajowego, wymagająca modernizacji/wymiany. Problemem pozostaje również transport indywidualny, zatłoczenie ulic oraz jakość powietrza. Do wprowadzenia usprawnień potrzebna jest duża determinacja, wizja rozwoju poparta spójną strategią oraz duże nakłady inwestycyjne.

Na szczęście mieszkańcy coraz częściej korzystają z tańszych i bardziej ekologicznych metod transportu. Z najnowszego raportu -Shared mobility in Poland – overview- wynika, że jest to efekt globalnego trendu – społeczeństwo sięga po rozwiązania komunikacyjne, które umożliwiają pokonanie krótkich dystansów za pomocą lekkich pojazdów zasilanych prądem. Coraz popularniejsze stają się w naszym kraju np. hulajnogi, ale możemy również zaobserwować rosnąca liczbę samochodów elektrycznych.