Kiedy nastąpi ożywienie w budownictwie?
30/06/17
0

Większość przedstawicieli branży budowlanej jest zgodnych co do tego, że znaczący wzrost inwestycji czeka nas dopiero za 2-3 lata. Na razie duże projekty infrastrukturalne są w wielu przypadkach na etapie wyboru wykonawcy lub projektowania. Wśród możliwych trudności, z którymi będzie musiała się zmierzyć branża budowlana, wymienia się problemy z dostępem do siły roboczej oraz wciąż niejasne zapisy w kontraktach, przenoszące ryzyko inwestycyjne całkowicie na wykonawcę.

Poprzedni rok 2016 oceniono jako okres trudny zarówno na drogach krajowych, jak i samorządowych. W przypadku tych ostatnich zmniejszenie wartości zamówień było szczególnie widoczne. Dane GUS mówią o 11-procentowym spadku rok do roku. W ostatnim kwartale nastąpiło jednak pewne ożywienie, zarówno jeśli chodzi o drugie etapy przetargów z poprzednich lat, jak i inwestycje samorządowe. Regionalne Programy Operacyjne w obecnej perspektywie to 40% środków unijnych, z których wiele jest przeznaczana na drogi wojewódzkie.

Zdaniem Prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa Barbary Dzieciuchowicz 2018 rok będzie jeszcze lepszy, także dlatego, że będzie… rokiem kampanii i wyborów samorządowych. Wiele zależy od tempa rozstrzygania kolejnych postępowań, w tym – na drogi krajowe, oraz od ich wartości. – Pamiętajmy, że większość tych przetargów ma formułę „zaprojektuj i wybuduj”, a wykonanie projektu i pozyskanie decyzji zajmuje zwykle co najmniej rok. Większe ożywienie powinno więc nastąpić w latach 2019-2020 – przewidziała przedstawicielka branży.

W ocenie Dyrektor Pionu Transportu Multiconsult Polska Renaty Mordak trend wzrostowy jest już widoczny także w branży projektowej i doradztwa a także w mniejszym stopniu w zakresie nadzorów inwestycyjnych. Czekaliśmy na to od kilku lat. Na kolei skupialiśmy się na pracach przedprojektowych, dopiero teraz nastąpił wysyp przetargów na projekty budowlane i wykonawcze oraz nadzory – poinformowała.

W branży drogowej zastój był dłuższy, a przetargi są ogłaszane najczęściej w formule „projektuj i buduj” – na kolei częściej, niż na drogach, stosuje się osobne zamówienia na obie części. Zagrożeniem, według Renaty Mordak, są zwłaszcza braki kadrowe, także w pokrewnych branżach. Możemy przygotować zawczasu materiały, ale szkolenie kadry trwa znacznie dłużej. Poza tym dostępność zasobów ludzkich jest ograniczona, zwłaszcza w nadzorze i projektowaniu – potrzebny jest wieloletni staż, którego wcześniej z powodu małej liczby inwestycji nie było gdzie zdobyć – tłumaczy przedstawicielka Multiconsult.

Pełny artykuł można przeczytać tutaj.

Strona korzysta z plików cookies zgodnie z Polityką Plików Cookies

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij